niedziela, 24 kwietnia 2016

Szkoła, nauka, praca...



Wstajesz, myjesz zęby, ubierasz się, pakujesz plecak, jesz śniadanie, i idziesz do szkoły. Poniedziałkowe dwie lekcje matematyki, szukanie x, i rysowanie funkcji, przerwy, spisywanie zadań domowych i robienie ściąg na ostatnią chwilę. Wracasz do domu, kładziesz się i leżysz resztę dnia patrząc w telefon, sprawdzasz snapchata, instagrama, fejsa i inne social media, liczenie lików, serduszek, sprawdzanie my story. Wieczorem czołgasz się do biurka, wyjmujesz lekcje i do nocy zakuwasz formułki, które i tak po napisaniu sprawdzianu zapomnisz. Kładziesz się spać zmęczona, z muzyką w słuchawkach, aby następnego dnia wszystko zacząć od nowa...