wtorek, 22 marca 2016

Lotnisko





Hej wszystkim!


Jako, że chodzę do Liceum mundurowego o profilu Straży Granicznej, jak co roku klasy pierwsze mają "wycieczkę" na lotnisko - O czym mam zamiar dzisiaj napisać. Także, bez zbędnego gadania, do dzieła.


Dzień jak co dzień: pobudka, szybkie ogarnięcie się, wskakujemy w mundur, torba na plecy, idziemy. Godzinka w autobusie, a potem z klasą 15 minut pociągiem, i witamy się z Lotniskiem w Gdańsku Rębiechowie. Standardowe przeliczenie, czy wszyscy są i nikt się nie zgubił, oraz czekanie na panią, która będzie nas oprowadzać - a jednocześnie jest naszą nauczycielką od przedmiotu "Uprawnienia Straży Granicznej".
Celem tej wycieczki było pokazanie nam jak wygląda praca na takim lotnisku, oraz "pogadanka" z saperami. 

(google grafika)


Po przyjeździe na miejsce czekał już na nas funkcjonariusz straży granicznej, oraz nasza pani. Na początku oczywiście główne informacje, że znajdujemy się w strefie ogólnodostępnej, co i gdzie się znajduje i tak dalej. Następnie przeszliśmy całkiem na koniec budynku, po lewej stronie, gdzie znajduje się odprawa biletowo bagażowa. Widzieliśmy taśmy, po których poruszają się wózki transportujące sprawdzony bagaż, prosto do samolotu. Sprawdzony - jak nam wytłumaczono zostaje zeskanowany, aby upewnić się, że nie ma w nim materiałów wybuchowych, broni, czy też żywego człowieka - bo i podobno takie rzeczy też się zdarzały. Skąd, przez zwykłe prześwietlenie wiadomo, co jest co? Wszystko ma inny kolor, żywność, materiały wybuchowe, ubrania. Oczywiście  mówię piszę to co mi udało się zrozumieć, i jak ja odebrałam wszystko co się tam wydarzyło. 

zdjęcie własne.



Jak już temat odprawy biletowo bagażowej mamy za sobą, nastał czas na przejście przez bramki, ale zanim to nastąpiło trzeba było oddać pani wszystkie scyzorki, oraz zapalniczki - wiadomo w każdej klasie, nawet mundurowej znajdą się osoby palące.  - ponieważ są to niebezpieczne materiały i sprzęt, a gdy zostaną wykryte przez bramki lub znalezione w bagażu, można się tylko z nimi pożegnać. 
Okej. Jako że nie lecimy samolotem i tylko zwiedzamy, aby nie zajmować miejsca zeszliśmy na dół do pomieszczenia służbowego, gdzie wykładaliśmy swój bagaż (plecak, buty, pas, zawartość kieszeni) do koszyczków i przechodziliśmy przez bramki. Oczywiście czerwone światełko oznaczało przeszukanie, na co akurat załapał się mój kolega, bo uwaga zapomniał wyjąć portfela z kieszeni. Na zdjęciu poniżej widać, urządzenie które skanuje nasz bagaż i samą bramkę.

(google grafika)

Jeśli w torbie znajduje się coś podejrzanego, zostaje ona zatrzymana i osoba siedząca przy skanerze, rękawiczkami ma obowiązek sprawdzić co jest nie tak. 

Następnie przeszliśmy do pomieszczenia, gdzie czekało na nas dwóch saperów. (Nie byliśmy jedyną klasą, pojawiła się też inna klasa z innego miasta) Panowie zaczęli opowiadać, jak wygląda ich praca, poprosili jedną chętna osobę, do ubrania kombinezonu jaki mają saperzy przy sprawdzaniu niebezpiecznych bagaży. Pokazali również robota saperskiego, a nawet mieliśmy okazję nim posterować. + pokazano nam wóz saperski, takie mini 'centrum dowodzenia'


(blogger zniszczył jakość)

Pojawił się również pan z psem rasy Cocker spaniel, który opowiadał o pracy z naszymi czworonożnymi przyjacielami na lotnisku. Pies do wyszukiwania narkotyków itp. Na podłodze rozłożył 4 plecaki, ze szczelnie zapakowaną marihuaną w jednym z nich. Kazał psu szukać, a ten obwąchał wszystkie torby, i usiadł przy jednej, po czym funkcjonariusz podszedł do niej, i szczypcami wyjął ją z plecaka - nie z woreczka. Dowiedzieliśmy się, że psy są szkolone na podstawie zabawy, dostają nagrodę za znalezienie niespodzianki, i zabawkę. Rasa psa nie ma tu znaczenia. 


(google grafika)


Pod koniec poszliśmy na górę, zobaczyliśmy miejsce gdzie ludzie czekają na swój samolot, i znów zeszliśmy na dół, na odbiór bagaży. Są tam lustra weneckie, za którymi czasami siedzą funkcjonariusze straży granicznej i obserwują, czy ktoś się dziwnie nie zachowuje, nie jest zdenerwowany itp. 

Na tym zakończyła się nasza wycieczka po lotnisku, pozostało nam czekać 45 minut na pociąg powrotny, więc mieliśmy czas aby coś zjeść i pokręcić się jeszcze trochę po strefie ogólnodostępnej. 




Oczywiście standardowe 'selfie' z dziewczynami i w drogę.

Wycieczka na lotnisko niby nic, a bardzo dużo się dowiedzieliśmy i zobaczyliśmy - a w szczególności osoby, które nigdy nie podróżowały samolotem, i nie były za granicą (w tym ja).
Tym oto gestem zakończę dzisiejszego posta!


Trzymajcie się, do następnego!

12 komentarzy :

  1. Wybrałaś oryginalny i ciekawy profil szkoły:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie miałam okazji być na lotnisku. Masz ciekawy profil zawodowy.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja latałam samolotem :) Pozdrawiam i zapraszam na:
    maggie-fashion-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo moj kochany gdansk ♥
    fajnie ze wszystko tak dokladnie opisujesz na blogu :) wbrew pozorom straż graniczna to fajne zajęcie :)

    mój sposób na piękne,farbowane włosy! - http://alexwberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super wycieczka, sama chętnie bym się wybrała na taką :)

    Buziaki :*
    KWITNĄCA PRZESTRZEŃ - ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama bym się chciała wybrać na taką wycieczkę. Tylko pozazdrościć- super sprawa. Podoba mi się :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, http://liikeeme.blogspot.com/
    A jeśli Ci się spodoba zaobserwuj i daj znać. ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze w życiu to chyba robić to, co nas interesuje. Czytając tego posta, czuć, że jesteś zafascynowana tą wycieczką. I to jest chyba najważniejsze :)
    /foxydiet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy kierunek wybrałaś :) Dość nietypowy pomysł na wycieczkę, ale mi się podoba! Byłam raz na lotnisku w Gdańsku, kiedy leciałam do Włoch i byłam w takim szoku, że nawet nie zauważyłam, że jest ono takie śliczne! :D
    Najważniejsze, że wycieczka udana i wiadomo, selfie musi być! :)

    Pozdrawiam!
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybrałaś naprawdę ciekawy profil, u mnie niestety takich nie było :/ Bardzo ładne zdjęcia :)
    Pozdrawiam ^^ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. To musiało być faktycznie ciekawe doświadczenie! :)

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy kierunek wybrałaś :)
    http://minauro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Miłe i szczere komentarze, oczywiście motywują mnie do dalszej pracy!
> Nie popieram obs/obs
> Nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga, abym mogła na niego zajrzeć - jeśli mi się spodoba - zaobserwować!
> Jeśli ci się spodoba mój blog - zaobserwuj!